sobota, 16 listopada 2013

Rozdział 2

-Dzięki, dzięki, dzięki!- wykrzyczałam i ich przytuliłam -Lecę im powiedzieć-
dodałam po czym wybiegłam z sypialni i pobiegłam ich szukać. 
Zaczęłam od ich pokoju, ponieważ byłam pewna, że tam są i nie myliłam się.
- Nie uwierzycie czego się właśnie dowiedziałam! -
krzyknęłam na wejściu. One spojrzały po sobie ze zdziwieniem i powiedziały równocześnie - Nie mamy pojęcia! -.Ja się tylko zaśmiałam i powiedziałam im o wyjeździe. 
-A Brudy musi naprawdę jedzie z nami?
- zapytała zniesmaczona Grace. - Moja reakcia była podobna no i niestety, ale tak.-
powiedziałam leko przybita. -
Ok, jakoś damy radę. - 
powiedziała Julia lekko się do nas uśmiechając .
- Mam nadzieję.
- powiedziałam i dodałam... -Dobra to ja idę się pakować i wy też się pakujcie, bo jeszcze dzisiaj lecimy -
Wyszłam z ich pokoju i skierowałam się do siebie. Wyszłam i zobaczyłam Lucy, która pakowała moje rzeczy mogłam pomyśleć, że tak będzie no ale cóż.
-Kimberl ! Nie zauważyłam jak weszłaś. - 
powiedziała chyba lekko przestraszona, a ja się tylko zaśmiałam.
- Jak chcesz to możesz już wziąć swoje rzeczy i iść do sali tronowej , bo wylatujecię o 12 a jest już 11. -
Dodała kończąc mnie pakować. 
- Dobrze i dziękuje za wszystko.-
Powiedziałam i ją przytuliłam. Po chwili byłam już w sali troniwej gdzie wszyscy na mnie czekali.
- Kimberli za chwilę wylatujecie. - 
Powiedziała mama przez łzy. -Yhy.. - Tylko to mogłam wymusić z siebie, bo powtrzymywałam się przed płaczem ale za dobrze mi to nie wychodziło, bo po chwili się rozpłakam. Podeszłam do rodziców i ich mocno przytuliłam. -Będę tęsknić .- powiedziałam przez łzy. - My też kochanie, my też... - 
powiedziała mama powoli mnie puszczając -ale to wszystko dla Twojego bezpieczeństwa. - 
dodała przez uśmiech zmieszany ze łzami.-Wiem. - odpowiedziałam
– Panie, nie chce przeszkadzać, ale statek jest już gotowy do lotu. -
powiedział jeden z służących – Dobrze. - odpowiedział tata 
- Córeczko musisz już lecieć.- powiedział tata i ostatni raz mnie przytuli. Po paru minutach 
wchodziłam już do statku pomachalam ostatni raz rodzicą i 
wyszłam do statku. Usiadlam koło Grace i Julia i je przytulilam a statek zaczął lecieć.-Dziewczyny jak chcecie to idzie spać,przed nami długa droga.- zakomunikował Brudy a my o dziwo się go słuchałyśmy i nawet nie wiem kiedy zaczęłam. Obudziła się po paru godzinach. Spojrzałam za okno i zobaczyłam piasek to chyba znaczy że jesteśmy na Ziemi i w tym momencieprzypomniało mi się że nie spytałam się nikogo do
Jakiego miasta lecimy? Jedyną osobą, która to wiedziała to niestety Brudy.
-Brudy a do jakiego miasta tak w ogóle lecimy?- zapytam zaciekawiona. 
-Do jakiegoś miasta leżącego na odludziu o nazwie Seaford.- odpowiedział mi na pytanie. 
-A kiedy tam będziemy? -
 dopytywałam. -Za jakieś 2 godziny.- odparł. Już więcej o nic nie pytałam bo zasnelam. 
Obudził mnie głos Grace -Kimberli pobutka już jesteśmy!- 
zawołała mi wesoło do ucha. Wchodziłam właśnie do mojego nowego pokoju miałam osobny tak samo jak reszta. Przegrałam się w ciuchy które specjalnie zostały zaprojektowane żebysmy się dopasowali do ludzi




mi się nawet te stroje podobają. Gotowa wyszła z pokoju i zeszłam za duł. Tam zastałam Grace i Julie 
też były już przebrane. Julia wyglądała tak :


A Grace tak :





Siedziały na kanapie więnc się do nich dosiadłam i w tym momencie na duł zeszedł Brudy wyglądał na zmęczonego. To wspaniała okazia żeby wyjść z domu bez jego opieki.
- Brudy wyglądasz okropnie może idź się połóż spaś.- za proponowałam.
Ku mojemu zdziwieniu Brudy przystał na tą propozycie dość szybko i poszedł się położyć a my wymknełyśmy się z domu w stronę miasta. Po paru minutach byłyśmy już w Gareri.
-To co teraz robimy?- zapytałam.
-Może coś zjemy czytałam że na Ziemi  mają taki smakołyk który nazywa się lody podobno jest pyszny!-
powiedziała Julia -Okej- od powiedziałyśmy równocześnie z Grace -Ale gdzie można to kupić?- zapytała Grace.-Chyba tam.- powiedziałam po dłuższej chwili pokazują na butke z wielkim napisem
LODY. Ruszyłyśmy w tamtym kjerunku i kupiłyśmy każda po 3 gałki lodów były pyszne.
Po 5 minutach dziewczyny  już zjadły swoja  a ja jeszcze miałam 1.5 gałki
-Ja muszę do łazienki.- zawaidomiła nagle Julia.-Tak ja też.- dodała Grace.
-To może wy idzie poszukać czegoś podobnego do naszych łazienek a ja tu poczekam i zjem loda?-
zapytałam .
-Nie wiem czy to dobry pomysł zostawić cię samą.- powiedziała Julia.
-Dam sobie rade.- upewniłam je.
-Okej- powiedziały i odeszły a ja zostałam sama na ławtce. Nagle poczułam jak ktoś koło mnie siada.
To napewno nie była żadna z dziewczyn bo dopiero co poszły. Odwróciłam się i zobaczyła  nieziemsko
przystojnego chłopaka. -Hej jestem Jack jesteś tu nowa?- zapytał.
-Tak przeprowadziłam się Dziśaj jestem Kim.- powiedziłam uśmiechając się.
                                                                                                                                                                   


                                                      I jest rozdział 
                                                      wiem ze wyszedł mi nudno i okropnie przepraszam 
                                                       ale  może mi to wybaczycie 
                                                       bo jest dłuższy i kick się poznał        
                                                       dedykuje go: Martcie Z.
                                                                              Zuza Jędrusik
                                                                              Patty Howard
                                                                              Tori~
                                                                              Ewelina Venezia 
                                                                              AleXandra Howard
                                                                                                       
                                                                                                   
                                                                                     

11 komentarzy:

  1. Cudowny!!
    Piszesz rewelacyjnie :D
    I zapamiętaj sobie, ja nie jestem Martatta!
    Czyli kick się poznał :D
    Czekam na kolejny ♥
    Kocham ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Extra!
    No i Kim poznała już Jack'a!
    Czekam na 2 rozdział <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaki świetny!!
    Czyli się już poznali :)
    Dzięki:*
    Kocham i czekam na new! <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Genialne!! <33
    I Kimi poznałą Jack'a!! Huhu :*
    Czekam na dalszy rozwój akcji! <3
    Dodawaj szybko new! :**

    OdpowiedzUsuń
  5. WOW!
    rozdział cudny<3
    czekam nn:D

    OdpowiedzUsuń